W każdej miejscowości w naszym regionie znajdujemy widoki, budynki, drzewa, ekosystemy, do których uwielbiamy wracać. Czasem są one tym, co sprawia że kochamy niektóre miejsca. 17 lipca zrealizowaliśmy pierwszą wyprawę „Wszystko to, co kocham” w Kocanowie na wschód od Pobiedzisk. Po ulewnym deszczu wyszło słońce, a wraz ze słońcem trasa w miejscowości i jej otoczeniu, na którą wyruszyli mieszkańcy Kocanowa oraz osoby chcące poznać walory tej miejscowości. Byli z nami tym czasie też reporterzy z poznańskiego oddziału Telewizji Polskiej.
Rozpoczęliśmy od prelekcji Piotra Fonfary o zaskakujących owadach Kasztelanii Ostrowskiej oraz od warsztatów mikroskopowych, którym towarzyszyły obserwacje gatunków spotykanych w Kocanowie na przydrożach. Była więc obsługa mikroskopu, praca w grupie i doglądanie detali. Następnie podzieliliśmy się na mniejsze grupy, które podczas rajdu pieszego spisywały obserwacje w terenie. Inicjatywę tę realizowaliśmy z Radą Sołecką Kocanowa, Sołtysem Tomaszem Czajką oraz z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Pobiedziskach. Prowadzącymi w tym dniu byli Piotr Fonfara, Maciej Jędrzejczak ze wsparciem praktykantów stowarzyszenia Anią i Hubertem.
Podczas części terenowej odwiedziliśmy miejsca, które wskazywali nam sami mieszkańcy. Młodzi mieszkańcy chętnie pokazywali miejsca, w których lubią spędzać czas lub które kojarzą im się z ulubionymi widokami. Poznajcie, co trafiło na listę „Wszystko, co kocham w Kocanowie” tego dnia. Oto, co kochamy w Kocanowie!
1. Warzywniki, ogródki, zagonki – to prawda. W Kocanowie jest wiele uroczych, kwietnych ogrodów, w których widać miłość do kwiatów i warzyw ich pracowitych opiekunów.
7. Rondo w Kocanowie – myśl drogowa zmaterializowana w postaci brukowanego ronda. Można je uwielbiać lub narzekać, lecz to istotnie miejsce ważne topograficznie. To tutaj mają swoje gniazdo bociany, to tutaj rosną kobierce mchów i wiechliny spłaszczonej, to tutaj drogi prowadzą do Lednogóry, Gołunia i Pobiedzisk. Miejsce gdzie można nieźle się zakręcić.
15. Kurhan i murawy – widoczny z drogi pagórek z kapliczką, a w nim pradawne miejsce pochówku. Porastają je ciepłolubne murawy, których okolice Kocanowa i Lednogóry są jednymi z ważniejszych skupień w regionie. Jadąc z Pobiedzisk do Gniezna zobaczysz to miejsce na pewno. Obiekt wielu nostalgicznych fotografii.
16. Popłoch osobliwy (popłoch pospolity Onopordum acanthium L.) – wzdłuż wygrzanych dróg w północnej części Kocanowa dumnie wznoszą się pędy popłochu. Można uciec z popłochu, gdyż jest on wyraźnie kłujący. W jego surowym wyglądzie jest piękno oraz moc latających owadów zapylających. Jak dłużej popatrzyliśmy na jego skupienia, to stwierdziliśmy, że faktycznie poza Kocanowem nie jest on częsty – to chyba więc jeden z tych charakterystycznych urokliwych gatunków w Kocanowie?
18. Aleja wierzb, grusz, głogów – kto zdecydowanie jeden z symboli Kocanowa. Droga z licznymi wiekowymi wierzbami, sporymi gruszami i licznymi głogami oraz innymi gatunkami rodzimych drzew i krzewów. Wiedzie do Lednogóry łącząc dwie miejscowości oraz kieruje nas ku zabytkowemu dworcu w Lednogórze (czynna stacja kolejowa). Drogą tą idą do pracy mieszkańcy, licznie jeżdżą turyści. To jedna z perełek krajobrazowych tych okolic warta opieki.
19. Najbardziej kwietna aleja – droga do Lednogóry obfituje w liczne rośliny przydroża. Od łąk świeżych, po wilgotne, po murawy kserotermiczne, zarośla a nawet lasy. Dwa kilometry radości z obserwacji nagromadzenia gatunków kwitnących. Dzięki temu, że nie jest często koszona gromadzi rzadkie i przy tym piękne gatunki. Z nimi związane są bezkręgowce. To cenne miejsce w Kocanowie, przyrodnicza perełka.
21. Łąki z bodziszkiem – w Kocanowie łąki obfitują w bodziszka łąkowego, pasternak, barszcz zwyczajny. To jedne z najstarszych zachowanych ciągle łąk w naszym regionie. Koszone są tak, jak można połączyć użytkowanie z zachowaniem bogactwa flory, fauny i fungi. Kocanowo nadal stoi łąkami oraz bliskością bagiennej doliny Główny. Dla widoków łąk warto tu na pewno przyjechać. Niech trwają, a może wręcz przybywa ich w kolejnych latach.
24. Zachody słońca – te widziane nad polami słoneczników, nad pagórkami czy w dolinie Główny. Szeroki horyzont daje tu możliwość obserwacji urokliwych zachodów o każdej porze roku. My także to uwielbiamy. Na finał naszej wyprawy Sołtys Tomek Czajka przygotował dla wszystkich ognisko z poczęstunkiem. Jak wszyscy zgodnie stwierdzili „Pięknie było! Czekamy na kolejne wędrówki!”.
Wyprawę przygotowaliśmy z Radą Sołecką Kocanowa oraz z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Pobiedziskach w ramach Partnerstwa dla Regionu. Do zobaczenia znowu na szlakach regionu!





































