Rok 2026 uchwaliliśmy m.in. rokiem pszczolinki rudej. Owad ten jest jednym z naszych przyrodniczych symboli regionu i to właśnie jemu w tym roku postanowiliśmy poświęcić nieco więcej uwagi.
8 sierpnia spotkaliśmy się na kolejnym „Owadzim safari”, podczas którego odkrywaliśmy świat owadów a także roślin, z którymi są one nierozerwalnie związane.
Tym razem spotkaliśmy się w Waliszewie. Celem wycieczki była wznosząca się nieopodal wsi Waliszewska Góra. Jest to wzgórze polodowcowe, najprawdopodobniej kem. Nie jest to wysokie wzniesienie ale bardzo wyróżniające się w tutejszym, raczej płaskim krajobrazie. Dopiero stojąc na szczycie można docenić niezaprzeczalne walory tego miejsca. Rozciągają się stąd wspaniałe i dalekie widoki na całą okolicę, w tym – na Jezioro Lednickie. My jednak zajęliśmy się bardziej nietypowymi sprawami, takimi jak wpatrywanie się w trawy i poszukiwanie owadów, pajęczaków i ciekawych roślin.
Było trochę motyli, trochę szarańczaków i kilka ważek. Najciekawsze jednak znaleźliśmy w okolicach wiaty turystycznej. Niepozorne dołeczki pod ławkami i stołami okazały się być pułapkami larw mrówkolwa – owada z rzędu sieciarek. Larwy tego owada tworzą w luźnym piasku dołki – pułapki, za pomocą których łapią drobne owady chodzące po ziemi, głównie mrówki. Dlatego właśnie zostały nazwane mrówkolwami. Z roślin najciekawsze były: przelot pospolity i półpasożytniczy szelężnik.
Wiedzą o dostrzeżonych owadach dzielił się Piotr Fonfara, a o botanicznych ciekawostkach opowiadał Maciej Jędrzejczak.
Tym razem jednak uczestnicy wycieczki zostali zaangażowani w dokumentację przyrodniczą eksplorowanego miejsca. Dobraliśmy się w kilkuosobowe grupy, z których każda spisywała inne grupy organizmów.
Zdjęcia: Zofia Konieczna, Maciej Jędrzejczak, Piotr Fonfara