30 marca odbyła się wycieczka z okazji Regionalnego Dnia Kielonki, który obchodzimy 31 marca. Kielonka błyszcząca to rzadki gatunek grzyba, który obraliśmy sobie za jeden z przyrodniczych symboli regionu Kasztelanii Ostrowskiej. Każdemu z takich symboli wyznaczyliśmy dzień w kalendarzu aby promować w ten sposób region i jego przyrodnicze dziedzictwo.
Kielonka to grzyb pełen wdzięku, bardzo rzadki w Wielkopolsce, w naszym regionie znamy tylko jedno stanowisko. Z tego względu, choć bardzo byśmy chcieli, zdecydowaliśmy się nie pokazywać go na naszych wycieczkach. W zamian postanowiliśmy zaprowadzić uczestników na stanowisko innego ciekawego grzyba, który również uznaliśmy za jeden z symboli regionu – czarkę! Czarka ma swój dzień 02 marca ale wtedy nie mieliśmy jeszcze wycieczek w planie. Regionalny Dzień Kielonki był więc okazją do nadrobienia tej zaległości. Miejscem startu była miejscowość Zbierkowo a celem lasy Parku Krajobrazowego Promno w okolicy Nowej Górki. Wycieczka odbyła się w formule wyprawy rodzinnej i była podzielona na dwie mniejsze grupy.
Na tropie małych organizmów
Po drodze spotykaliśmy kwitnące, wczesnowiosenne rośliny: wiosnówkę pospolitą, zawilce gajowe, przylaszczkę pospolitą, szczyr trwały. Obserwowaliśmy jak zmienia się las i jak monokultury sosnowe ustępują miejsca starym lasom liściastym – grądom. Przy drodze dało się zauważyć czerwony znak „Ostoja zwierząt – osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony.” Taki znak stawia się przy granicy stref ochronnych wokół stanowisk rzadkich gatunków zwierząt, wrażliwych na niepokojenie, np. wokół gniazd niektórych ptaków drapieżnych lub np. bociana czarnego. Zatrzymaliśmy się przy jednym z dębów z uszkodzonym pniem. Zamieszkiwały go mrówki kartonówki zwyczajne, które budują gniazda wewnątrz pnia, z masy przypominającej karton. W pobliżu tych mrówek czasem można spotkać ciekawą muchę, pasożytującą na tych mrówkach – siodłówkę czerwonogrzbietą. Jej larwy rozwijają się w gniazdach tych mrówek. Siodłówki nie spotkaliśmy ale za to w pobliżu pnia przysiadł inny ciekawy gatunek muchy, który swym wyglądem bardzo przypominał pszczołę – nalotnik pniakowiec. Ta mucha z rodziny bzygowatych rozwija się w próchniejących pniach. Idąc dalej, w zagłębieniach terenu mieliśmy okazję zobaczyć inny typ lasu – olsy. Nie było w nich wody choć o tej porze roku jej poziom powinien być maksymalny. Jest to niechybny znak, że w tym roku najprawdopodobniej będziemy mieć bardzo duży problem z suszą. Ciekawym gatunkiem grzyba jaki oglądaliśmy po drodze była smolucha bukowa – gatunek rzadki i ciekawy ze względu na swój wyraźny, aromatyczny, anyżowy zapach.
Jest czarka!
Stanowisko czarki nas trochę rozczarowało. Niestety termin wycieczki był nieco spóźniony i większość owocników już była zaschnięta i niewidoczna. Na szczęście kilka egzemplarzy wciąż cieszyło nas swoją urodą! Stanowisku czarki towarzyszyła obecność krzewów porzeczki czarnej oraz wawrzynka wilczełyko, który także kończył już kwitnienie. Nietypowym znaleziskiem drugiej grupy były znalezione kości, w tym czaszka psa. Na koniec oglądaliśmy kwitnące krzewy wierzby szarej i wypatrywaliśmy bujanek oraz innych owadów, które mógłby zwabić jej nektar. Bujanki to kolejne ciekawe muchy, zaopatrzone w długi „dzióbek”, za pomocą którego potrafią pić nektar kwiatów w locie, podobnie jak czynią to kolibry. Niestety chłodna pogoda nie sprzyjała owadom i udało się zaobserwować tylko trzmiela. Na pocieszenie znaleźliśmy jednak coś innego – osobliwe galasy na wierzbach, wyglądające jak uschnięte różyczki, będące efektem działania wierzbinowca rozetka. Na zakończenie pierwsza grupa mogła zaobserwować na polnej drodze swędosza pajęczarza – owada, który karmi swoje larwy pająkami. Druga grupa z kolei skorzystała z możliwości przekroczenia planowanego czasu i wydłużyła sobie spacer. Na zakończenie dla wszystkich młodszych uczestników przygotowane były kolorowanki przedstawiające kielonkę.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom, za ten mile spędzony czas pośród pięknej przyrody! Do zobaczenia na naszych kolejnych wyprawach!
Poniżej fotorelacja z obu grup. Autorką wszystkich fotografii (za wyjątkiem jednej) jest Katarzyna Włoch: