Nadrewnowe bursztyny – kisielnica wierzbowa

W dość powszechnym mniemaniu grzyby kojarzą się głównie z porą jesieni. Pojawiające się wówczas szczególnie obficie grzyby kapeluszowe, takie jak borowiki, podgrzybki, maślaki, kurki czy rydze sprawiają, że chętnie odwiedzamy lasy wybierając się na grzybobrania. Tymczasem grzyby spotkać można o każdej porze roku, a kształty grzybów są o wiele bardziej rozmaite. Owocniki z trzonem i kapeluszem stanowią tylko pewną część rozmaitości kształtów, jakie grzyby mogą przybierać.

A zatem, skoro mamy zimę, to kilka słów o jednym z grzybów chłodnej pory roku. Wyobraźmy sobie łozowisko, czyli zarośla wierzbowe. Rosną one na podmokłych gruntach.  Można je spotkać nad rzekami, jeziorami, na terenach źródliskowych i zabagnionych, na śródleśnych podmokłościach i obrzeżach olsów, ale także wzdłuż rowów melioracyjnych albo na obrzeżach wyschłych stawów hodowlanych.

Gdy w chłodnej porze roku (od późnej jesieni do wczesnej wiosny) przyjrzymy się gałęziom wierzbowym w takim łozowisku, to na uschniętych, a nie opadłych jeszcze gałęziach możemy  ujrzeć niewielkich rozmiarów galaretowate twory. Oglądane pod światło przypominają swą barwą bursztyny. Są to owocniki grzyba o nazwie kisielnica wierzbowa (Exidia recisa).

Kisielnica wierzbowa (Exidia recisa) – 23.10.2016 r.

Chłodna i wilgotna pora roku sprzyja tworzeniu się owocników tego grzyba. Dobrze nawodnione owocniki, które są najczęściej bocznie przyrośnięte do gałązek, są szersze u góry i węższe w miejscu wyrastania. Takie owocniki są wyraźnie widoczne, natomiast gdy uschną pozostaje z nich ledwie dostrzegalna cieniutka, płaska, przezroczysta brązowa skorupka na macierzystej gałęzi.

Kisielnica wierzbowa często tworzy liczne owocniki, które oblepiają wręcz fragmenty gałęzi, na których rosną. Na terenie Kasztelanii Ostrowskiej spotkać możemy owocniki tego grzyba na przykład w zaroślach wierzbowych rosnących w Parku Krajobrazowym Promno.

Kisielnica wierzbowa (Exidia recisa) – 01.04.2011 r.

Kisielnica wierzbowa na Czerwonej liście grzybów wielkowocnikowych Polski opatrzona jest kategorią V, co oznacza „narażony na wymarcie”. Spotkania z tym ciekawym i ładnym grzybem dostarczają możliwości poznania go i podziwiania tych „nadrewnowych bursztynów”. Mogą też być okazją do tego, by spróbować utrwalić ich urok na fotografiach.